Homeostaza
Równowaga poliwagalna
„Równowaga musi być w przyrodzie
i to również odnosi się do człowieka.”
Człowiek funkcjonuje dzięki homeostazie, czyli stałości środowiska wewnętrznego będącego w równowadze psychofizycznej. Przekłada się to na prawidłowe fizjologiczne funkcjonowanie wszystkich układów i narządów w organizmie. Najważniejszą tu rolę odgrywa autonomiczny układ nerwowy zawiadujący mechanizmami obronnymi. Przekłada się to na różne procesy życiowe od najprostszych do bardziej złożonych systemów obronnych mających na celu nie tylko obronę przed zagrożeniem, ale również zachowanie gatunku poprzez wyższe funkcje życiowe jak zdolność uczenia się, rozwiązywania problemów, czy budowania więzi społecznych. Według teorii poliwagalnej Porgesa, istnieją trzy strategie behawioralne, wywołane przez odpowiednie obwody neuronalne (układ nerwowy przywspółczulny, czy współczulny), które warunkują:
- zaangażowanie społeczne (min. dzięki mimice, umiejętności słuchania i wokalizacji),
- mobilizację (tj. reakcję walki czy ucieczki),
- dysocjację (udawanie śmierci, apatia, bezsilność, omdlenie, unikanie jakiejkolwiek aktywności). [1]
I na ich podstawie można w przejrzysty sposób wytłumaczyć jak nasze zachowanie zależne jest od jedynego najważniejszego czynnika jakim jest poczucia bezpieczeństwa. Poczucie bezpieczeństwa jest tutaj podstawowym punktem wyjścia aktywującym odpowiedni system neuronalny. Jeśli mamy warunki pokojowe, przyjazne, to oba układy są w równowadze dynamicznej: układ współczulny uzupełnia się z układem przywspółczulnym – odpowiada to za wzrost i regenerację, przyswajanie pokarmu, odpoczynek oraz zachowania socjalne i aktywność społeczną. Natomiast w sytuacji zagrożenia – przeważa aktywność układu współczulnego, z reakcjami obronnymi o typie walki, czy ucieczki. Stąd też wynika wrogie nastawienie wobec innych, na podstawie mylnie odczytywanych zamiarów innych ludzi, co rodzi brak zaufania i dystans w stosunkach międzyludzkich. Jeśli zaś znajdziemy się w trudnej sytuacji bez wyjścia np.: zagrożenie w zamkniętym pomieszczeniu, bez możliwości ucieczki, wówczas uruchamia się trzeci system neuronalny (zachowanie dysocjacyjne, które nas „wyłącza”). Ten system wyłączania, czy zamykania jest kluczowy w kontekście traumy, czy depresji.
Przykładem takiego działania na skutek traumatycznych przeżyć jest odruchowa reakcja obronna tzw. wazowagalna, do której dochodzi na skutek przeważającej aktywacji układu przywspółczulnego, co manifestuje się omdleniem. Mniej dynamiczna forma tej reakcji to znieruchomienie, bezgłos, stupor. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w której zaszła mobilizacja organizmu do walki bądź ucieczki. Tu nadmierne pobudzenie układu współczulnego, ma zastymulować serce i układ krążenia w celu zwiększenia ukrwienia mięśni szkieletowych. Odbywa się to kosztem ukrwienia narządów wewnętrznych, co powoduje niekorzystne działanie związane z niedokrwieniem i niedotlenieniem tkanek, co w konsekwencji daje zaburzenia psychosomatyczne takie jak: choroba wrzodowa, osłabienie pamięci i koncentracji uwagi, bóle głowy, choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, czy zaburzenia metaboliczne.
ZNAK CZASÓW: Wobec nagłej sytuacji stresowej wywołującej poczucie zagrożenia życia, jak np. ogłoszenie epidemii z natłokiem informacji bombardujących z zewsząd o szybkim rozprzestrzenianiu się „zarazy i śmiertelnym żniwie”, człowiek czuje się osaczony i osłabiony. Jest to klasyczny przykład aktywacji systemów poliwagalnych na skutek obniżenia poczucia bezpieczeństwa. Na tym przykładzie widzimy jak stresor oddziałuje na mózg gadzi wywołując silne emocje strachu i lęku, wymusza izolację, co tylko pogłębia stres i bardziej pogrąża w poczuciu zagrożenia życia. Jak wyżej zostało przedstawione, takie zachowanie prowadzi do objawów zaburzeń psychosomatycznych, wobec których należy przedsięwziąć adekwatne działania. A więc przede wszystkim należy zwiększyć poczucie bezpieczeństwa. Tutaj należy odwołać się do działania mózgu ssaczego i rozumnego. Są bowiem odpowiedzialne za uczucia wyższe: przynależności i bliskości, życzliwości i miłości, aktywowania przyjemnych, pozytywnych wibracji, które wzmacniają kondycję psychofizyczną. Zaś ze strony mózgu rozumnego – możemy oczekiwać racjonalne i rozsądne podejście do problemu, co warunkuje efektywne wyjście z opresji. Można tu posiłkować się:
- świadomym oddechem, który oprócz rekrutacji wszystkich pęcherzyków płucnych, co jest istotne w dotlenieniu organizmu, również uspokaja i relaksuje.
- uważnością skierowaną do własnego wnętrza, aby zwrócić uwagę na swoje potrzeby i je zaspokajać.
- medytacją poprzez wizualizację, gdyż kora mózgowa reaguje na obraz pojawiający się w głowie i nie ma znaczenia czy to jest fantazja czy rzeczywistość, to daje możliwość wykreowania dobrostanu.
- prowadząc higieniczny styl życia: właściwe odżywianie, praca/zabawa intelektualna i aktywność fizyczna, przebywanie na łonie natury, pomaganie innym.
[1] http://www.polskadzieciom.home.pl/nslt/Polyvagal_PL_Final.pdf
Najnowsze komentarze